mocny, samczy samiec, z bdb głową, dobrze osadzone uszy
dobra długość szyi, bdb kątowanie frontu i tyłu,
bardzo mocny płynny ruch z mocnym wykrokiem
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
sucza, elegancka w wyrazie, ładna głowa, ładna dolna i górna linia,
dobrej głębokości klatka piersiowa, nieco luźne łokcie,
dobrze kątowane kończyny, doskonały ruch,
wolałabym nieco mocniejszą rzuchwę...
dobrej wielkości, dobra głowa, dobra dolna i górna linia,
dobre kątowanie kończyn, nieco odstające łokcie,
tył w delikatnej krowiej postawie,
szata dobrej jakości, dobry ruch...
tradycyjnie wystawa lubelska przyciągnęła ogromną ilość Briardów;
jeśliby nie liczyć Kasinej Angie i moich dwu futerkowców, to zostałoby sztuk dwie...
za to pogoda była świetna - chłodno, ale pełne słońce - czyli były też jakieś zalety tego wiekopomnego wydarzenia...
dla porządku słowo o Pani Sędzi:
-psy wygłaskane - czyli ma plusa
-ostrogi pomacane - drugiego plusa...
-jajka pomiąchane (ale tylko u Baugiego) - to już trzeci plus
-widząc, że Baugi odwraca sie do siostry w porównaniu, kazała zamienić kolejność w biegu - 4ty plus
-wie co to takiego pigment !!! - pięć plusów... szok normalnie...
-zwycięzcę rasy wybrała trafnie - same plusy... sędzia ideał??? - a gdzie tam...
-Hathi znowu druga - przecież musiał być też jakiś minus...
przejdźmy jednak do konkretów:
suczka o doskonałych proporcjach, ładnej głowie, dobrej górnej linii,
bardzo dobrym kątowaniu kończyn, bardzo ładny ruch
uszy ??cośtam-cośtam?? z tendencją do stawiania
doskonały format, doskonała głowa, doskonałe dolna i górna linia,
doskonały pigment, bardzo dobre kątowanie kończyn przednich i tylnych,
szata doskonała w gatunku, doskonały ruch
zdjęcia są nędznej/komórkowej jakości, ale zawszeć to jakieś...
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |

jak na nasze standardy to była to wystawa dość nietypowa...
w sumie zaczęło się całkiem normalnie: zgłosiłem psy na wystawę, a potem... zadzwonił telefon z firmy, z którego dowiedziałem się, że jadę do Tokaju i Egeru; w sumie to bardzo miła wiadomość...
...tylko termin dziwnie mi się z czymś kojarzył... z datą wystawy właśnie...
na szczęście mamy na tej małej planecie kilku przyjaciół i wkrótce okazało się, że psy się wystawią bez mojego udziału; za to ze znaczącym - i jakże brzemiennym w skutki - udziałem Eli
wyjechaliśmy zatem z Cateriną i trójką kudłatych już we czwartek, zameldowałem stado u Eli i - szczerze powiedziawszy - z duszą na ramieniu ruszyłem na noc w drogę na Węgry
o pobycie u brathanków też można powiedzieć przy okazji parę słów:
winnice Disznoko, Patricius, Oremus, Mezes Maly, Kiralyudvar i duża ilość puttonów... ci z was, którzy mieli okazję choć raz w życiu spróbować czegoś do picia z tych miejsc już pewnie mają ślinotok...
słowem było wspaniale; a raczej byłoby wspaniale, gdyby nie owa dusza na ramieniu...
no ale w końcu telefon zadzwonił i dowiedziałem się, że oba moje psy wygrały swoje klasy; pomyślałem, że jestem na tyle daleko, że robią sobie ze mnie jaja myśląc naiwnie, że im to ujdzie bezkarnie...
ale po powrocie dostałem do łapki dwa złote medale, więc wygląda na to...
inny aspekt: jak tam moje pieski zniosły 4 dni rozłąki ze swoim panem umiłowanym, co to jest ich pasterzem... kanalie kudłate nie zauważyły wogóle mojego zniknięcia, a doborowe towarzystwo jeszcze czterech kudłaczy najwyraźniej świetnie im służyło; co więcej Hathi poznała uroki salonu kosmetycznego i zdecydowała się na kąpiele błotne...
jeszcze inny aspekt: nadal są na tej małej planecie normalni ludzie, świat nie składa się z samych zabieganych na śmierć i zapracowanych na amen świrów;
itnienie takich ludzi jak Ela i jej familia albo takich jak Toborki uświadamia mi, że jednak nie warto iść na targ, kupować kałasznikowa, a potem wyjść na ulicę i walić seriami do wszystkiego co się rusza, bo nadal na tym dziwacznym świecie można spotkać prawdziwych, zdrowych i normalnych Ludzi...
drodzy Ludzie !!
dziękuję Wam za wspaniałe przyjęcie
a drzwi mojego domu zawsze będą dla Was otwarte !!
jak się domyślacie, o wystawie za wiele nie opowiem; podobno był upał, no i jak co roku w Krakowie na sąsiednim lotnisku ćwiczyli arabscy piloci przed wakacjami w USA...
aaa.... byłbym zapomniał... Baugi wygrał trzeci raz z rzędu, co chyba oznacza, że właśnie został champignonem... czy jakoś tak podobnie...
podam za to opisy i wyniki moich mopów:
doskonała głowa, dobry front, dobry grzbiet, dobre kątowanie,nieidealna ringowa tresura, typowa w ruchu
i słowo od nas
ta "tresura" odnosi się chyba do współpracy, a raczej chęci braku współpracy ze strony Hathi z jej nową (najlepszą w Polszcze) handlerką...
cóż, ukochana sunia swego jedynego pana...
doskonała głowa, dobra szyja, dobra pierś, dobre kątowanie, nie gotowy grzbiet, źle wystawiony, ale doskonały ruch
tym razem "źle wystawiony" oznacza "najlepiej wystawiony w krótkiej historii swoich startów"
ale faktem jest, że Baugiemu ciągle jeszcze brakuje ringowego obycia, większej ilości startów - co na zdjęciach momentami da się zobaczyć; co prawda ze mną pewnie byłby mniej zestresowany, ale za to ja gorzej bym go wystawił niż Ela...
jeszcze raz dzięki Elu !!
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
po uroczej wieczornej imprezie w gronie przyjaciół z niejakim trudem dotarliśmy na stadion... na którym powitało nas piekielne gorąco, coś ze 150 °C...
...na szczęście Kasia skombinowała gdzieś namiot, w którym bez większego trudu zmieściły się Toborki z Emmą, Patka bez Yoghurta, Ela z Marshallem, sama Kasia z Angie, no i ja z moimi dwoma potfforami...
w sumie dożyliśmy jakoś do wyjścia na ring, gdzie sędzia Anna Redlicka przegoniła nas jak się patrzy...
Angie - jak zwykle - wzięła wszystko co było do wzięcia, Baugi jak zawsze wściekał się w ringu przy porównaniu z siostrą, pozostali za to zaprezentowali się całkiem przyzwoicie...
...no może z wyjątkiem Marshalla, który - z racji młodego dosyć wieku - wpadł do Lublina raczej towarzysko...
a tu opisy moich zwierzaków:
poprawna w typie, dobra głowa i wyraz,
małe wysoko osadzone ucho, poprawna szyja,
nieco miękka linia górna, wyraźnie wydłużone lędźwie,
dobre kątowanie przodu i tyłu,
bardzo ładny wydajny ruch, lekka nadwaga
śliczny w typie, bardzo ładna głowa i wyraz,
dobra linia górna, lekko spadzisty zad,
bdb kątowanie przodu i tyłu,
śliczny wydajny ruch
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
piękny pies o doskonałym wyrazie,
długa szyja, doskonała górna linia,
prawidłowe kątowanie, piękny ruch,
brak jeszcze obycia wystawowego...
widać było już na dzień dobry, że Baugi się Pani Sędzi spodobał bardzo bardzo...
no i dobrze
nareszcie mam psa, który nie tylko mnie się podoba...
jak się jeszcze nauczy matoł zachowania stosowniejszego,
to może nawet zostanie champignonem, czy jakoś tak podobinie...
ładna głowa, nieprawidłowo noszone i załamane uszy
doskonałe proporcje, ładny ruch
dobra górna linia...
no i co... nie dostaliśmy cewuce... za uszy...
Joanna T. zabije mnie przy najbliższym spotkaniu bardzo tępym młotkiem...
akurat nie mogę mieć wielkich zastrzeżeń do opinii sędzi,
która sama hodowała Briardy...
tym bardziej irytuje fakt, że taki np. Pan de Brouwer takiej poważnej wady nie zauważył...
...nie to, żebym miał jakąś szczególną ochotę poznęcać się nad Panią Sędzią
- bo akurat w tym wypadku chylę czoła -
ale jak u Boga Pana napisano ten wzorzec,
że jeden sędzia te same uszy ocenia jako wspaniałe i znakomicie osadzone, a drugi na odwyrtkę...
...aaa, pal to licho... nie pierwsza to nasza wpadka i nie ostatnia...
no i opis Hatki:
średnich rozmiarów
o normalnym formacie
wyrazista głowa o normalnych proporcjach
normalny kłąb
dobry grzbiet, nieco krótki spadzisty zad
dobre kątowanie przodu i tyłu
dobrze się prezentuje
no i tradycyjnie kilka słów od nas:
no, nie lubimy Białorusi...
amen...tyle na ten temat
na plus sędziemu trzeba zaliczyć trafne spostrzeżenie "średnich rozmiarów" - Hatka rzeczywiście dokładnie wyznacza średnią ze wzorca swoim wzrostem,
zaś wielu sędziów (patrząc chyba na rozmiary konkurentek) strzela w ringu uwagami typu "o jaka malutka", albo coś w tym stylu... cóż, nie każdy Briard nadaje się pod siodło...
trzeba przy okazji powiedzieć, że Baugi też był na tej wystawie obecny,
a nawet wyraźnie zaznaczył swoją obecność - głównie darciem ryja na wszystkich i wszystko
nie wystąpił w ringu, bo będąc w miarę świeżo pogryzionym przez pitbula zachowywał się dość skandalicznie jak na Briarda;
zabrałem go zatem w tłum niejako dla przełamania przykrych wspomnień - mam nadzieję, że za miesiąc wspomnienia będą już tylko cieniem i wrócimy z Baugim do ringu ...
...mamy też nadzieję, że komuś udało się coś sensownie fotnąć, a jak nam się to coś już pojawi w skrzynce, to na pewno zamieścimy...
...no i już widzę, że się pojawiło...
poniżej - karta ocen, z czego już łatwo się domyśleć, że pojechaliśmy z Baugim (wreszcie) na jego pierwszą w życiu wystawę...
zdjęcia jakieś też pewnie będą, ale to nieco później...
a tera pare słów od nas:
dzięki pani Corinne wiemy już, co to jest ciemne oko i jak się dobrze ustawić (wcale że nie tak jak się nam do tej pory wydawało...), i gdzie najlepiej sprawdzić pigmentację, i na co patrzeć gdy się patrzy w zęby...
...a wszystko to dlatego, że byliśmy pierwszym ocenianym psiakiem na wystawie, więc mogliśmy podkraść Pani Sędzi troszkę czasu dla siebie...
słowem jesteśmy już nieco bardziej naumiani niż byliśmy...
osobne podziękowanie należy się też od nas Panu Sędziemu Mirosławowi Redlickiemu za kilka cennych rad z poprzedniego wieczoru...
...i wszystkim Krewnym i Znajomym Królika, zaś na samym przedzie tym, którzy sprawili, że Baugi znalazł się w naszym domu...
czyli: Kasi S., Eli P. oraz - last but not least - Ani V.
Dzięki !! Dzięki !! Dzięki !!

gdzieś poniżej widać naszą kartę ocen z wystawy klubowej
jeszcze nigdy nie byliśmy oceniani tak szczegółowo, ani też nie zebraliśmy od sędziego tylu cennych uwag i informacji
nie ma też co ukrywać, że dumni jesteśmy z zajętego miejsca na podium, tym bardziej, że wklasie wyprzedziły nas tylko dwie super-hiper-championki, czyli Kofi - zwycięzczyni ubiegłorocznej Klubówki i Anna-Bell - zwycięzczyni klasy otwatrej na Wystawie Światowej i zwycięzczyni Wystawy Europejskiej...
tym bardziej się cieszymy - podium w taaaakim towarzystwie...
no i dodać trzeba, że był to nasz debiut wśród dorosłych - pierwszy start w klasie open
kilka cennych uwag od Pana de Brouwera sprawiło, że już wiemy co dalej robić z naszą niezwykle błyskotliwą karierą...
czekamy na zdjęcia od Krewnych i Znajomych Królika, bo może - mimo fffspaniałej pogody - jakieś zdjęcie komuś się udało jednak zrobić...
...jak dostaniemy, to opublikujemy...
...no i włąśnie dostaliśmy...
...dzięki uprzejmości Migdała możecie zatem zobaczyć jak wygląda zmokły pies i jego nie mniej zmokły pan...
![]() |
![]() |
![]() |

opis:
15 miesięczna suka, średniej wielkości, dobra kość,
ciemne oko, prawidłowy front i linia górna,
lekko stromy tył, doskonały ruch...
parę słów od nas...
zdjęć nie będzie, bo w hali było ciemno jak u murzyna...
PostumScriptum... a jednak komuś się udało coś fotnąć,
zatem - dzięki uprzejmości serwisu Briardy w Polsce - zamieszczam...

opis wygląda następująco:
efektowna, doskonałe proporcje,
dobrze zaznaczony front, głęboka klatka,
doskonałe kątowanie, mocna głowa,
dobra w wyrazie, płynny ruch...
no i parę słów od nas...
to nasza pierwsza wystawa, na której stanęliśmy poza podium
dodam od razu: MEA CULPA !!! MEA CULPA !!! MEA MAXIMEA CULPA !!!
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
opis wygląda tak:
proporcjonalna suka o dobrej kości, typowa głowa,
dobrze osadzone i noszone niecięte uszy,
prawidłowa górna i dolna linia z dobrym kłębem,
dobre kątowanie kończyn i ich akcja, przestrzenna i harmonijna,
bogata szata dobra w strukturze.
parę słów od nas...
Hathi skończyła właśnie rok, więc jesteśmy bardzo dumni z takiego miejsca naszego brzdąca w stawce z czterema świetnymi konkurentkami...
...jednak na przyszły rok poprosimy o jedną pozycję wyżej i o temperaturę poniżej 30 stopni...
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
opis:
proporcjonalna młoda suka, o ładnej głowie,
dobrych uszach, oczach i zębach, dobrej długości szyja,
prosty i dobrze związany grzbiet,
szeroki zad i odcinek lędźwiowy grzbietu,
dobre ustawienie kończyn i dobry ruch,
brak 1 części kostnej w wilczym pazurze...
no i słowo komentarza ode mnie:
wszystko wskazuje jednak na to, że Hathi ma wszystkie kości we wszystkich ostrogach...
...errare humanum est, reszta opisu piękna, zatem wybaczymy Pani Sędzi, że się jednej kostki nie doszukała...
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
pierwszy w życiu opis Hathinga wygląda następująco:
bardzo zgrabna młoda suczka, prawidłowa głowa,
płynna górna linia, głęboko pokątowana,
porusza się ze swobodą, dobrze się zapowiada...
słowo od nas:
Hathi najwyraźniej tak się spodobała Pani Sędzi, że ta z rozpędu wpisała jej w kartę ocen NSwR... to pierwszy przypadek w historii otrzymania tego tytułu przez... szczenię!
baaardzo się cieszymy, no i będziemy starali się trzymać klasę...
...oczywiście po chwili Pani Sędzia zorientowała się i dopisała "w klasie szczeniąt" - jednak i tak było miło i zabawnie...
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
choć poniższe wyniki nie są już szczególnie istotne,
gdy ich zdobywca biega gdzieś po drugiej stronie tęczowego mostu,
to mając ciągle w pamięci tego wspaniałego toważysza zamieszczam te dane,
coby pamięć o nim nie zaginęła, nawet jeśli łzy już obeschły...